W ostatnich tygodniach w mediach pojawiło się hasło „wirus Nipah – nowe zagrożenie pandemią”. Wirus ten, zidentyfikowany blisko 30 lat w kilku krajach azjatyckich (Malezja, Indie, Bangladesz) jest przenoszony przez owocożerne nietoperze i wywołuje na ogół śmiertelne zapalenie płuc lub zapalenie mózgu. Nipah to nazwa małej miejscowości w Malezji, gdzie odnotowano pierwszy przypadek choroby wywołanej przez tego wirusa. Jak do tej pory, łączna liczba zidentyfikowanych przypadków zachorowań wywołanych przez wirusa Nipah nie przekracza 700 (niektórzy podają nawet niższe liczby). Z drugiej strony, w przypadku wirusa NiV brak jest szczepionki i, praktycznie, nie ma żadnego innego sposobu leczenia chorych. Z tego powodu służby sanitarne krajów azjatyckich dość nerwowo reagują nawet na pojedyncze nowe przypadki zakażeń wywołanych przez tego wirusa. Ostatnio w odpowiedzi na dwa nowe przypadki, służby sanitarne kilku krajów azjatyckich zaostrzyły kontrole na lotniskach.
Wszyscy mamy w pamięci wiele sprzecznych informacji, które docierały do nas w początkowym okresie pandemii COVID-19 wywołanej przez wirusa o nazwie SARS – Cov-2, więc informacje o odzwierzęcym pochodzeniu wirusa Nipah i wywoływanym przez niego ciężkim zapaleniu mózgu lub zapaleniu płuc wywołały w Europie zrozumiały niepokój. Z drugiej strony komunikat wydany kilka dni temu przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) brzmi raczej uspokajająco. Czytamy m.in., że „ryzyko zakażenia dla osób z Europy podróżujących do tego regionu lub tam mieszkających ocenia się jako bardzo niskie”.
No to, jest się czego bać czy nie? Czy odpowiednie instytucje międzynarodowe (np. WHO, ECDC) zamierzają poprzestać na wzmożonej kontroli na lotniskach oraz uspokajających komunikatach czy robią coś więcej? Czy i w jaki sposób wirus może się wymknąć spod tej mizernej kontroli? Co robią naukowcy?
Trzeba jasno powiedzieć, że wirus Nipah jest uznawany jako zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa zdrowotnego. Chociaż zakażenia u ludzi ograniczają się obecnie do Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako patogen priorytetowy ze względu na rozległy zakres jego żywicieli (owocożerne nietoperze), potencjalne możliwości przenoszenia się z człowieka na człowieka oraz brak zatwierdzonych szczepionek lub metod leczenia tej choroby, co budzi obawy o przyszłe epidemie. Wirus charakteryzuje się wysoką wartością współczynnika CFR (Case Fatality Rate), który określa odsetek zgonów wśród osób z potwierdzoną infekcją (dla szczepu NiV-B CFR wynosi 100%). Co gorsza, kompleksowe badania nad cyklem życia, transmisją i patogenezą NiV są wciąż na wczesnym etapie. Jednym z czynników ograniczających badania nad tym wirusem jest fakt, iż należy on do tzw. patogenów BSL-4. Do tej klasy należą patogeny z najwyższej grupy ryzyka, np. wirus gorączki krwotocznej Ebola. Badania nad tymi patogenami są możliwe tylko w laboratoriach zapewniających najwyższy poziom bezpieczeństwa (tzw. BSL-4 laboratories), a takie placówki są dostępne tylko w specjalistycznych ośrodkach klinicznych. Takich ośrodków jest na świecie niewiele, co znacznie utrudnia badanie wirusa. Niemniej jednak, ostatnio poczyniono znaczne postępy w zrozumieniu mechanizmu działania wirusa Nipah.
Paradoksalnie, wysoki współczynnik CFR związany z zakażeniami NiV i jego ograniczone przenoszenie z człowieka na człowieka, mogą zmniejszyć prawdopodobieństwo, że wirus Nipah wywoła pandemię, ponieważ wiadomo, że wirusy o wysokiej śmiertelności zazwyczaj nie rozprzestrzeniają się na większe obszary. Ale (zawsze jest jakieś ale!): ze względu na podatny na błędy mechanizm namnażania się wirusa NiV czyli jego replikacji, nie można wykluczyć możliwości pojawienia się nowego zmutowanego szczepu o niższej śmiertelności i wyższej zakaźności. Z tego względu ważne jest zachowanie czujności, ponieważ wirus NiV może ewoluować w zjadliwy szczep, zdolny do skutecznego przenoszenia się między ludźmi, co może doprowadzić do globalnego kryzysu zdrowotnego.
Najnowsze badania naukowe mają na celu identyfikację genów wirusa oraz charakterystykę kodowanych przez nie białek. Wirus NiV posiada jednoniciowy genom RNA o długości ok. 18200 zasad. Wirusowe białka F i G, obecne w jego otoczce kontrolują przyłączanie się wirusa do błony komórkowej komórek nabłonka płuc i neuronów gospodarza oraz jego wnikanie do tych komórek. „Partnerami” dla wirusowego białka G są obecne na powierzchni komórek gospodarza białka o nazwach efryna-B2 (EFNB2) i efryna-B3 (EFNB3), występujące, odpowiednio, na komórkach nabłonkowych i neuronach.
Warto nadmienić, iż jedną z przeszkód w opracowaniu szczepionek przeciw wirusowi NiV jest także niska liczba przypadków zakażenia tym wirusem, ponieważ powoduje to małą liczebność próby, która staje się niewystarczająca do przeprowadzenia tradycyjnych badań klinicznych fazy III. Dlatego coraz większe znaczenie w badaniach naukowych z zakresu wirusologii molekularnej i w poszukiwaniach szczepionek przeciwwirusowych nowej generacji mają zaawansowane narzędzia bioinformatyczne. Według autorów tej nowej koncepcji (m.in. Debora Marks i wsp., Nature 2023) skuteczne przygotowanie się na pandemię jest możliwe i powinno opierać się na przewidywaniu mutacji wirusa, które są w stanie ominąć odpowiedź immunologiczną gospodarza. Pandemie chorób wirusowych nauczyły naukowców i lekarzy, że choroby te wiążą się ze złożoną interakcją między wykryciem wirusa przez układ immunologiczny gospodarza a unikaniem przez wirusy kontaktu z tymże układem immunologicznym, co często prowadzi do ewolucji wirusowych białek antygenowych (tzw. molekularny wyścig zbrojeń między wirusami i gospodarzem). Mutacje wirusa związane z unikaniem odpowiedzi immunologicznej wpływają na wskaźniki reinfekcji wirusowych i czas działania szczepionki. Dlatego też przewidywanie z odpowiednim wyprzedzeniem takich wariantów wirusa, które potencjalnie będą unikać wykrycia przez układ immunologiczny, jest kluczowe dla opracowania optymalnych szczepionek i innych leków.
Innymi słowy: do tej pory, projektując szczepionki, nawet te przeciwko grypie, byliśmy krok za wirusem i jego nowymi mutantami. Stosując innowacyjne metody przewidywania mutacji w genomach wirusów, będziemy pół kroku przed wirusem. Być może te innowacyjne metody pozwolą przygotować się na globalne zagrożenie ze strony wirusa Nipah i innych niebezpiecznych patogenów.